Finał SuperBowl to od lat także pojedynek reklamodawców. Płacą ogromne pieniądze za umieszczenie spotów podczas rozgrywek. W tym roku najlepszy spotem okazała się reklama Snickers (przynajmniej wg “USA Today”).
Finał SuperBowl to od lat także pojedynek reklamodawców. Płacą ogromne pieniądze za umieszczenie spotów podczas rozgrywek. W tym roku najlepszy spotem okazała się reklama Snickers (przynajmniej wg “USA Today”).
Nike w trosce o chorych na AIDS w Afryce (a przy okazji w trosce o swój wizerunek) wyprodukowała spot z udziałem znanych sportowców. Didier Drogba, Andriej Arszawin, Clint Dempsey, Denilson, Marco Materazzi, Javier Mascherano, Fabio Cannavaro, Maria Szarapowa i Kobe Bryant.zachęcają do kupowania czerwonych sznurówek, z których dochód przeznaczony jest na pomoc mieszkańcom Afryki z AIDS.
Okazuje się, że nie trzeba wcale szokować i straszyć, by odnieść skutek w kampanii społecznej dla kierowców. Stworzona przez Sussex Safer Roads Partnership brytyjska kampania pokazuje, że ten sam efekt można osiągnąć bardzo prostymi środkami.
Idea jest prosta. Grupa ludzi kręci klip, w którym udają, że śpiewają piosenkę. Okazało się, że przy okazji można pokazać jak wygląda dana uczelnia. tak wygląda promocja uczelni w erze Web 2.0.
LipDub z Brazylii
LipDub z Polski -SGH
Więcej przykładów na stronie UniversityLipDuB Polecam
Heyah kontynuuje swoją kreskówkę z kotem w roli głównej.
A tu coś dla tych, którzy kruczków nie rozumieją:
“Przekrój” opisał ostatnio 20 reklam, które było przełomowe dla polskiego marketingu. Artykuł można przeczytać tu. Polecam szczególnie najmłodszym, którzy mogą pewnych rzeczy nie pamiętać. Poniżej kilka spotów wspomnianych w tekście.
Pollena 2000
EB
Łaciate
Frugo
Goździkowa
Nie dla idiotów
Heyah
Biedronka-reaktywacja
Mumio wkracza do akcji
Prawie robi różnicę
Kondrat robi za prezydenta
Przyzwyczailiśmy się już chyba, że outdoor rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie. Nie dziwi więc, że opanował także rowery. W kilku europejskich miastach przyjął się system wypożyczalni rowerów (na pewno w Oslo i Sztokholmie), które przy okazji zostały wykorzystane jako nośniki reklamy. Połączenie przyjemnego z pożytecznym.
Dużo mówi się o product placement w filmach i serialach. A co z teledyskami? W nich także zagęszcza się od produktów, które niby przypadkiem pojawiają się na ekranie. Wideoklip do piosenki “Hush Hush” jest doskonałym przykładem. Całkiem celowo pojawia się w nim telefon Nokia, notebook Hp, Campari oraz nazwa serwisu plotkarskiego Perez Hilton.
Aż strach pomyśleć, że ktoś może wziąć to dosłownie.
Krótko i pomysłowo. Czyli jak w Kanadzie przekonują kobiety do regularnych badań cytologicznych